Najnowsze trendy w medycynie reprodukcyjnej zwiększające szanse na ciążę

Články, Novinky 17. Marzec, 2019

Medycyna reprodukcyjna jest wciąż stosunkowo młodą dziedziną w lecznictwie, ponieważ zaledwie 41 lat temu narodziło się pierwsze dziecko z probówki. Jednak dzięki nowoczesnym technologiom i testom dziedzina ta nieustannie rozwija się, a osoby cierpiące na niepłodność mają coraz większe szanse, aby na koniec leczenia posiadać własne zdrowe dziecko. W tym roku minie 20 lat, od kiedy Repromeda pomaga parom w tej wędrówce. Do najnowszych metod leczenia należy na przykład ultradźwiękowy transfer zarodka do macicy lub nowy 12-pozycyjny inkubator zarodków MIRI. Coraz częstszą inwestycją w przyszłość w dziedzinie reprodukcji nie tylko w Republice Czeskiej, ale także za granicą jest także social freezzing.

Dzięki ultradźwiękom zwiększa się precyzja transferu zarodka

Proces sztucznej inseminacji składa się z kilku ważnych etapów, od badania pary do końcowego transferu zarodka. I właśnie podczas przenoszenia zapłodnionego jajeczka do macicy lekarze zaczęli stosować ultradźwięki, dzięki czemu cały transfer jest jeszcze bardziej kontrolowany – można dokładnie zobaczyć, gdzie podczas zabiegu umieszczony zostaje embrion. – Transfer zarodka odbywa się za pomocą cienkiej kaniuli przez szyjkę macicy, a zapłodnione jajeczko jest umieszczane w macicy. Ponadto za pomocą ultradźwięków pokazujemy przestrzeń macicy podczas transferu, więc lekarze mogą zobaczyć, gdzie zarodek jest uwalniany z cewnika. Ale to nie zmienia niczego dla kobiety, to bezbolesny zabieg ambulatoryjny, po którym klientki mogą wrócić do domu – wyjaśnia MUDr. Kateřina Veselá, PhD. Liczba wprowadzonych zarodków zależy od konkretnej pary i porozumienia z lekarzem, ale w większości przypadków dziś przenosimy tylko jeden zarodek. Według statystyk wprowadzenie wielu zapłodnionych jajeczek nie zwiększa szansy na zajście w ciążę, wręcz przeciwnie, zwiększa się odsetek ciąż mnogich.

Inkubator, który idealnie imituje ciało matki

Dwunastopozycyjne urządzenie MIRI Time-lapse, którym jako pierwsza na świecie dysponowała klinika Repromeda, stara się najlepiej oddawać naturalne środowisko kobiecego ciała, w którym zarodek rozwija się na samym początku ciąży. Oprócz tego, że jest inkubatorem, jest także w stanie stale monitorować rozwój każdego zapłodnionego jajeczka, dzięki czemu lekarze mogą mu zapewnić najlepszą opiekę. Ponadto podczas kultywacji nie jest konieczne przemieszczanie zarodka pod mikroskop, dzięki czemu nie dochodzi do naruszenia warunków, takich jak temperatura lub skład atmosfery, które są ważne dla prawidłowego rozwoju. – MIRI Time-lapse wyposażono w 12 pozycji, to znaczy oddzielnych komór. Każda z nich jest przeznaczona do samodzielnej kultywacji zarodków pary poddawanej u nas leczeniu niepłodności. Dzięki ogrzewanym komorom możemy monitorować indywidualny wzrost i rozwój zarodków, co z kolei pozwala nam wybrać najlepszy zarodek do transferu, a to znacznie zwiększa szansę na zajście w ciążę. Ponadto podczas terapii automatycznie korzystamy z urządzenia MIRI, inne kliniki pobierają opłaty za stosowanie monitorów Time-lapse – wyjaśnia MUDr. Kateřina Veselá, PhD.

Zamrażanie „na później”

Średni wiek pierworódek rośnie z roku na rok, więc coraz popularniejszą usługą jest social freezing, czyli zamrażanie komórek płciowych na później. Metoda ta jest odpowiednia dla obu płci, ale przede wszystkim wśród kobiet klinika Repromeda odnotowała większe zainteresowanie tą usługą w ciągu ostatnich trzech lat. – W dzisiejszych czasach kobiety jeszcze przed założeniem rodziny często chcą podróżować lub poświęcić się karierze. Niestety płodność ludzka nie uwzględnia tych planów i po 28 roku życia kobiety zaczyna się obniżać. W późniejszym wieku kobieta może mieć problem z naturalnym poczęciem. Dobrze jest więc rozważyć, czy nie zamrozić wysokiej jakości komórek płciowych „na później”. Za granicą na przykład metoda ta została zapłacona menedżerkom przez Google, więc może to tylko kwestia czasu, zanim doczekamy się tego i u nas – komentuje MUDr. Kateřina Veselá, PhD. Mężczyźni stosują metodę social freezing w większym stopniu już od dłuższego czasu, zwłaszcza są to pacjenci z nowotworami lub mężczyźni z wysokim ryzykiem zawodowym. Zatem statystycznie więcej zamraża się plemników, również dlatego, że pobranie męskich komórek płciowych jest zasadniczo szybkie i bezbolesne.